Odzież robocza i obuwie robocze : artykuły BHP

Majster dał nam ostatnio obuwie robocze. Powiedział, że mamy je nosić na budowie, bo to jest nasza odzież ochronna. Józek zapytał, po co nam ta cała odzież ochronna, skoro i tak na razie nie ma żadnych maszyn, a my tylko przenosimy różne sprzęty z miejsca na miejsce. To zresztą racja - prawdziwa budowa rozpocznie się dopiero za jakieś dwa tygodnie, więc po co już teraz mamy zakładać niewygodne obuwie robocze? Przykładowo moje buty były o numer za małe, a z kolei Zdziśka o dwa numery za duże. Jasiek za to dostał używane, bo już miały zdarte podeszwy. Majster powiedział, że mamy nie marudzić, bo obuwie robocze i odzież robocza to nasz obowiązek, ale i przywilej, gwarantowany przez prawo pracy i przepisy BHP. Czyli podobnie jak szafki ubraniowe, z których nikt nie korzysta - firma musi mieć, żeby nie wpaść przy kontroli, ale i tak z nich nikt nie korzysta. Zresztą obuwie to jeszcze nic takiego. Wkrótce okazało się, że zmienia się również nasza odzież robocza. Majster raz przyszedł i rzucił paczkę z koszulami i spodniami z grubego materiału. Powiedział nam, że to nasza nowa odzież ochronna. Nie mogliśmy w to z chłopakami uwierzyć, bo przecież było lato w pełni, upały i ukrop, a majster nam dał jakieś ciuchy na zimę. Powiedzieliśmy mu, że czegoś takiego nie możemy założyć, bo jest za ciepło. Kaski - zgoda, nikt nie chce przecież, żeby jakaś cegła mu spadła na głowę i go zabiła. Kamizelki odblaskowe też mogą być, zwłaszcza, że często pracujemy wieczorem czy w nocy, więc lepiej, żeby ciężarówki wjeżdżające na budowę nas widziały. Ale jakieś wzmacniane spodnie czy koszule z długim rękawem? Kto to będzie nosił, przecież i tak już nawet w lekkich koszulkach jest za ciepło, a w południe to już w ogóle nikomu nie chce się pracować. Ta cała odzież robocza - ja nie wiem, kto to wymyślił, ale nosić będzie trzeba...

Odwiedź nasz serwis: www.mirpol-bhp.pl